Abstract
Artykuł wychodzi od spostrzeżenia, że już w antyku dostrzegano, żeprawo znaczy więcej niż prawo stanowione, które ze swej istotny ulega zmianom, podczas, gdy prawo w sensie tego, co prawe „trwa zawsze i jest niezmienne”. Autor, ukazując odkrycie prawa naturalnego jako kluczowy etap w procesie sekularyzacji prawa, dowodzi, że wraz z pozytywizmem prawnym, dzisiaj ponownie zyskującym popularność, zachodzi proces swoistej desekularyzacji prawa. W jego ramach próbuje się prawom stanowionym przez ludzi nadać na nowo znamiona w istocie„boskie”, co rodzić może totalitarne zagrożenie ze strony demokracji.