Abstract
Daleko posunięta specjalizacja życia społecznego właściwa współdoznawanej przez nas kulturze pozwala widzieć różne jego sfery, jako teren działań profesjonalnych.Stąd szczególne oczekiwania, między innymi pod adresem różnych instytucji wychowania, zwłaszcza szkoły.Szkoła, uświęcony tradycją "stary wynalazek" ludzkości, niezależnie od swej ewolucji, od historycznie zmiennego, dyktowanego charakterem epoki i potrzebami społecznymi (w domyśle profesjonalnego) kształtu nie zastępuje jednak relacji wychowawczych właściwych rodzinie.Zarówno wówczas, gdy przyjmiemy za własne ujęcie wychowania właściwe klasycznej psychoanalizie, opowiemy się za behawiorystyczną wersją psychologii, czy choćby tzw.psychologią humanistyczną, musimy wychowanie w rodzinie, zwłaszcza gdy chodzi o pierwsze lata życia dziecka, traktować jako znaczące o tym, jakie będzie całe jego życie.Ważności własnego dzieciństwa doświadcza każdy, sięgając pamięcią w przeszłość i to niezależnie od poziomu towarzyszącej tym wspomnieniom refleksji.Zdaniem psychologów różnych orientacji, umiejętność rozumienia zdarzeń z własnego dzieciństwa, "klucza do przeszłości" pozwala dostrzegać jej istotność dla obecnej chwili i dla kształtu przyszłości w jej indywidualnym wymiarze.Na takim stanowisku stoi, Susan Forward, ukazuje bowiem znaczenie dzieciństwa, konkretnie zaś postaw rodziców i ich postępowania względem dziecka, które decyduje jakim człowiekiem stanie się ono w przyszłości, jak odnosi się do samego siebie, innych ludzi, jak projektuje swoje życie, odnajduje się w miłości, sytuacjach społecznych, pracy zawodowej.Książka Susan Forward nosi znaczący tytuł Toksyczni rodzice, sugerujący swoją treścią, że trucizna wadliwej atmosfery wychowawczej domu rodzinnego, która wsącza się w psychikę dziecka działać może nie tylko doraźnie, lecz co bardziej niebezpieczne długofalowo i w sposób ukryty.Rodzice sieją w nas "mentalne i emocjonalne ziarna", tak miłości i szacunku, jak i skutkujące "wieczną traumą", ziarna strachu i winy; ziarna te rosną razem z nami.Wielowątkowość i niejednoznaczność oddziaływań rodziców jawnie i ukrycie (manipulacja!)sterujących postępowaniem dziecka i kontrolujących je, oschłych bądź nadopiekuńczych w stosunku do niego, wyzwalających poczucie winy swym bezgranicznym "poświęceniem się dla dziecka" lub nadmierną surowością dotyczących go sądów -wszystko to tworzy mocno splątaną, ciasno krępującą, a często niewidzialną sieć zależności.Nie widzi jej nie tylko owa zaplątana w sieć ofiara ~ dziecko, lecz także tworzący dramaturgię zdarzeń rodzice.Odwołując się do przykładów, konkretnych przypadków, do fragmentów biografii swych pacjentów Susan Forward próbuje pokazać nam rangę relacji dziecko -rodzice i fakt przenoszenia jej charakteru z pokolenia na pokolenie poprzez mechaniczne stosowanie doznawanego w dzieciństwie wzorca odniesień, ja -rodzice" w wychowaniu własnych dzieci.Książka jest rodzajem apelu do nas "dzieci swoich rodziców" i do nas jako "rodziców swoich dzieci".Autorka namawia nas do spojrzenia na siebie przez pryzmat dzieciństwa, do uwolnienia się od traumatyzuj ącego działania przeszłości, do zmiany destruktywnego zachowania.Pokazuje obszary zniewolenia naszego J a " będące skutkiem błędów wychowawczych naszych rodziców i szanse, jakie mamy, gdy chodzi o kierowanie własnym życiem.Terminem o pierwszoplanowym znaczeniu jest w książce -w naszym przekonaniu -pojęcie odpowiedzialności.Jest to odpowiedzialność naszych rodziców za to, jak nas wychowywano i nasza