Abstract
Jedną z najbardziej kontrow ersyjnych kw estii naukow ych ostatnich lat je s t problem etycz nych granic postępu w dziedzinie m edycznej.W iele sporów w zbudzają propozycje eksperym en tów, w których tzw.dobro nauki staw iane je st ponad dobrem osoby ludzkiej.G łośna była w roku 1996 spraw a zniszczenia w W ielkiej B rytanii ludzkich em brionów, uznanych za nieprzydatne do dalszych p ra c naukowych.D yskusje na tym polu dotyczą także w szelkich m anipulacji genetycz nych, diagnostyki prenatalnej i oczyw iście praw nego zakazu aborcji.Tym i w łaśnie, istotnym i z etycznego punktu w idzenia zagadnieniam i zajął się w sw ym opracow aniu Clem ens B reuer z katedry teologii m oralnej U niw ersytetu w A ugsburgu.Tekst ukazał się w 225 zeszycie z serii "K irche und G esellschaft", firm ow anej przez Katholische Sozialw issenschaftliche Zentralstelle M önchengladbach.W ażnym im pulsem do pow stania tej publikacji było pojaw ienie się w roku 1994 projektu konw encji bioetycznej Rady E uropy.Z ostał on w praw dzie odrzucony, ale niektóre zaproponow ane w nim rozw iązania i argum enty częstokroć pow racają w dyskusjach.T ak je st np.ze spraw ą podejm ow ania działań m edycznych w obec osób niezdolnych do sam odzielnego w yrażenia swej zgody lub sw ego sprzeciw u.Z w olenników m a także koncepcja, aby w ykrycie niepraw idłow ości rozw ojow ych płodu było uspraw iedliw ieniem jeg o spędzenia.A utor om aw ianego artykułu pod kreśla przeto absolutną konieczność uw zględniania podstaw ow ych norm m oralnych przy uchw ala niu przepisów, regulujących obszar bioetyki i technologii genetycznej.U podstaw tych rozstrzyg nięć tkwi obow iązek poszanow ania godności każdego człow ieka.O dnosząc to do problem u początku życia ludzkiego C. B reuer przypom ina w ypow iedź Federalnego Sądu K onstytucyjnego z roku 1974, który stw ierdził, iż "tkw iące w ludzkim bycie od sam ego początku potencjalne zdolności (m ożliw ości) w ystarczają, aby uzasadnić m ów ienie o godności człow ieka".G odność człow ieka je st bow iem jak o ścią w łaściw ą wszelkiem u ludzkiem u życiu i dlatego ochronie godności podporządkow ać trzeba także cały proces rozwoju człow ieka jeszcze w jeg o fazie em brionalnej.Przekonującym argum entem za ochroną życia poczętego pozostaje dla autora stw ierdzenie, że "w krótce po połączeniu kom órki jajow ej i plem nika uruchom iony zostaje spontaniczny proces, w którym następuje jakościow y przeskok od jedynie biologicznego do osobow ego życia człow ieka".Konieczność ochrony życia od m om entu poczęcia nie dla w szystkich je st jed n a k oczywista, m im o wagi przytaczanych argum entów.W om aw ianym tekście znajdujem y w ięc polem ikę z poglądam i australijskiego filozofa m oralności Petera Singera.Tw ierdzi on m iędzy innym i, że 0 wartości danego życia decyduje stan zdrow ia lub pewne w łaściw ości organizm u.W obec tego rodzaju poglądów potrzebne je st w ięc ciągłe w skazyw anie na szczególną w artość życia ludzkiego, na jeg o godność i nienaruszalność w każdej fazie.I oczyw iście na jeg o poza-biologiczny wymiar.K olejnym problem em, jak im zajm uje się w sw ym artykule C. Breuer, są diagnostyczne 1 terapeutyczne m etody technologii genetycznej.Jako kryteria etycznej dopuszczalności diagnos tyki prenatalnej w ym ienia się: chęć uspokojenia rodziców w kw estii stanu zdrow ia ich nienaro dzonego jeszcze dziecka, odsunięcie lęków m atki zw iązanych z m ożliw ością w ystąpienia pow ik łań, przygotow anie rodziców na trud przyjęcia dziecka chorego lub niepełnospraw nego i um oż liw ienie rozpoczęcia terapii w przypadku stw ierdzenia niepraw idłow ości.C hociaż diagnostyczne RECENZJE metody w yw ołują na ogół oddźw ięk pozytyw ny, to jed n ak w praktyce okazuje się, że przy niekorzystnym w yniku badań podejm ow ana jest decyzja o aborcji.E fekt końcow y rozm ija się zatem ze szczytnym i założeniam i tych działań.Zdaniem autora opracow ania trzeba również pam iętać o tym, że w ciąż jeszcze m ożliw ości diagnozy znacznie przekraczają m ożliwości leczenia.Tak w ięc diagnostyka prenatalna stoi nierzadko u podstaw późniejszej aborcji z przyczyn genetycznych.T rudnym i kontrow ersyjnym problem em są rów nież analizy genetyczne po urodze niu.Istnieje bow iem niebezpieczeństw o, że w yniki tychże analiz w ykorzystyw ane będą przez pracodaw ców w celu określenia przydatności danego pracow nika lub przez tow arzystw a ubez pieczeniowe w celu określenia ryzyka, zw iązanego z ubezpieczeniem danego klienta.W śród m etod terapii w genetyce wyróżnić m ożna terapię som atyczną i terapię embrionu.Z ałożeniem jest, że dokona się w ym iany określonego niepraw idłow ego genu na zdrowy.N iebez pieczeństw o terapii som atycznej polega ńa tym, że z prób napraw ienia jakiegoś defektu genetycz nego przerodzić się ona m oże w działania m ające na celu ulepszanie natury.G roźba je st tym bardziej realna, że istnieje w iele osób, które gotowe są pośw ięcić duże pieniądze dla realizacji swych kaprysów.W ykonyw anie tego rodzaju zabiegów na em brionach je st jeszcze niem ożliw e technicznie, ale -zdaniem C. B reuera -naw et gdy stanie się m ożliw e, to z etycznego punktu widzenia należy je i tak bezw zględnie odrzucić.Nie je st ono bow iem leczeniem istniejącej już osoby ludzkiej, ale m anipulow aniem jej tożsam ością.Ingerencja w rozwój em brionu stanowi otwarcie drzwi dla eugeniki.W dziedzinie technologii genetycznej dzieje się wiele rzeczy, św iadczących o rozejściu się etyki i nauki.Jak stw ierdza autor om aw ianego tekstu, w ielu badaczy uspraw iedliw ia swe działania wysokiej rangi celam i naukow ym i i -je ś li trzeba -m ogą oni o tym przekonać gremia opiniodawcze.D ziw ne je s t też, że dąży się do postępu w genetyce i w ogóle w biotechnologii, podczas gdy w ielu ludzi nie m a zaspokojonych naw et elem entarnych potrzeb w przypadku choroby.W olność badaw cza tam znajduje swe granice, gdzie dotyka ona dobra najw yższego.Tak więc na gruncie chrześcijańskiej wizji człow ieka używ anie technologii genetycznej dopuszczalne jest tylko w bardzo ograniczonym zakresie.N ie wolno przy tym naruszać integralności, tożsam o ści, i kontyngencji osoby ludzkiej.Pluralizm nie je s t m ożliw y w odniesieniu do wartości podstaw ow ych, jeśli więc pozw olim y na niczym nieograniczony rozwój technologii genetycznej, to konsekw encją m oże być, w g Breuera, zniszczenie godności człow ieka p o d sztandaram i człow ie czeństwa.O pracow anie autorstw a augsburgskiego teologa, m im o iż niezbyt obszerne, stanowi w yraźną i jednoznaczną odpow iedź na dylem aty technologii genetycznej z chrześcijańskiego punktu widzenia.Jest to zarazem punkt w idzenia ja k najbardziej ogólnoludzki, gdyż u podstaw rozstrzyg nięć stawia godność każdego człow ieka i jeg o niezbyw alne praw o do życia.Tadeusz K am iński Jerzy G o c k o, Ekonomia a moralność.Poszukiwania teologicznomoralne, Lub lin 1996, ss.397.Misją, czyli podstaw ow ą drogą K ościoła, jest człow iek jak o osoba.Nie je st on istotą w yizolow aną, ale tkw iącą, funkcjonującą i działającą w określonej rzeczyw istości polityczno--społeczno-gospodarczo-kulturow ej.T a rzeczyw istość stanow i nieodzow ny kontekst życia i dzia łania człowieka.Jeśli zatem m isją K ościoła jest służba zbaw ieniu człow ieka, to K ościół wierny temu posłannictw u nie m oże być obojętny na kontekst życia i działania człowieka.Tu też znajduje sw oje uzasadnienie potrzeba w ypow iadania się K ościoła na szeroko rozum iane sprawy społeczno-gospodarcze, przy czym nie chodzi o prow adzenie gospodarki, kierow anie sprawami życia społecznego, zajm ow anie się działalnością polityczną, ale o dobro człow ieka, którem u oWa