Artykuł Oskara Gińko wyjaśnia, czym jest Jednolity Sąd Patentowy (UPC) i jakie znaczenie ma system patentu jednolitego dla polskich przedsiębiorców, mimo że Polska nie jest stroną Porozumienia o UPC. UPC jest wspólnym dla grupy państw UE sądem międzynarodowym, właściwym przede wszystkim w sprawach o naruszenie i unieważnienie patentów europejskich oraz patentów jednolitych. Nie rozstrzyga natomiast kwestii dotyczących autorstwa wynalazku ani własności patentu, które pozostają zasadniczo w kompetencji sądów krajowych.
Autor zestawia obecny model patentu europejskiego z systemem patentu jednolitego. Klasyczny patent europejski po udzieleniu przez EPO wymaga walidacji w poszczególnych państwach i w praktyce tworzy „wiązkę” niezależnych praw krajowych. Spory dotyczące ważności lub naruszenia patentu prowadzi się więc co do zasady osobno w różnych państwach. Patent jednolity upraszcza ten model: po rejestracji skutku jednolitego może obowiązywać jednocześnie w państwach uczestniczących, a sprawy patentowe są rozstrzygane centralnie przed UPC. Z perspektywy uprawnionego oznacza to potencjalnie niższe koszty ochrony i egzekwowania patentu oraz szybsze postępowania, których pierwsza instancja ma zasadniczo zakończyć się w około rok.
Korzyści centralizacji wiążą się jednak z istotnymi zagrożeniami dla przedsiębiorców z państw o relatywnie małym krajowym portfelu patentowym. Gdyby Polska uczestniczyła w systemie, automatycznie objęłaby ją duża liczba patentów jednolitych, co zwiększyłoby ryzyko naruszeń i koszty bieżącego monitorowania cudzych praw. Autor wskazuje również na wysokie koszty sporów przed UPC, w tym ryzyko zwrotu kosztów zagranicznych pełnomocników przez stronę przegrywającą, które mogą sięgać setek tysięcy euro. Dodatkową barierą jest język postępowania — przede wszystkim angielski, niemiecki lub francuski — oraz ograniczona kontrola UPC przez sądy krajowe.
Artykuł podkreśla, że system UPC pozostaje dostępny dla polskich podmiotów bez formalnego przystąpienia Polski: Polacy mogą uzyskiwać patent jednolity, pozywać i być pozywani przed UPC, a odpowiednio kwalifikowani polscy rzecznicy patentowi mogą występować przed tym sądem. W ocenie autora Polska nie powinna jednak przystępować do systemu przedwcześnie. Taki krok byłby bardziej uzasadniony dopiero wtedy, gdy polski przemysł stanie się znaczącym twórcą i właścicielem chronionych innowacji europejskich, a ochrona patentowa stanie się powszechnym elementem strategii także mniejszych przedsiębiorstw.