Abstract
Artykuł analizuje sprawę FAKRO, pokazując, że spory patentowe przed Jednolitym Sądem Patentowym mogą być dla polskich przedsiębiorców bardzo kosztowne i proceduralnie wymagające, nawet gdy zarzucane naruszenie dotyczy niewielkiej liczby produktów. Omawia rygorystyczną zasadę wczesnego przedstawiania dowodów, trudności związane z prowadzeniem rozprawy w języku obcym oraz niepewność dotyczącą postępowania kosztowego i apelacji.
Autorka wskazuje, że brak ugruntowanej praktyki orzeczniczej UPC zwiększa ryzyko strategiczne i finansowe stron. Jednocześnie nieuczestniczenie Polski w systemie UPC ograniczyło terytorialne skutki wyroku w sprawie FAKRO, umożliwiając spółce dalszą działalność na rynku polskim.